Bezpieczne zakupy
Idosell security badge

OGŁOWIA BEZWĘDZIDŁOWE

2019-12-05
OGŁOWIA BEZWĘDZIDŁOWE

OPCJA BEZWĘDZIDŁOWA – CO I JAK

Ogłowia bezwędzidłowe nie są niczym nowym i na stałe zagościły w wielu stajniach i na wielu końskich pyśkach. Nie każdy jednak jest przekonany, że taka opcja jest dobra, bezpieczna albo potrzebna. Na pewno warto sprawdzić w praktyce, i spróbować jazdy na takim ogłowiu by wyrobić sobie zdanie – przy ich popularności nie trzeba od razu kupować, można pożyczyć. W niniejszym artykule trochę teorii: jakie przesłanki przemawiają na korzyść użycia takich ogłowi, czy są badania sprawdzające przypisywane im cechy i faktyczną użyteczność, oraz czym sie różnią ich rodzaje i jak je dopasować.

DLACZEGO BEZ WĘDZIDŁA?

Po pierwsze: bo można. Kiełzno wymyślono w celu kontroli konia, kierowania nim, przekazania mu sygnałów jeźdźca – ale do tych celów nie jest niezbędne. Ogłowie bezwędzidłowe również pozwala na kontrolę prędkości i sterowanie. Kwestia, czy "konia można zatrzymać" zależy przede wszystkim od jego prawidłowego szkolenia. Kiełzna wynaleziono później, niż ogłowie, można wręcz powiedzieć, że historia ogłowii zatoczyła koło, bo uzdy bezwędzidłowe były pierwsze [15]. Konie, osły i muły w ogłowiach bez wędzidła można zauważyć na freskach ze starożytnego Egiptu i na starogreckich i etruskich wazach.[11] Przez wieki koń był używany m.in w wojsku, jego bezwzględna kontrola i posłuszeństwo w trudnych, stresujących warunkach ratowały życie jeźdźca. Dziś jazda konna to głównie sposób na miłe spędzenie wolnego czasu, rekreacja na świeżym powietrzu z kopytnym przyjacielem. Kiełzno nie jest tu konieczne. W szkoleniu zwiększono nacisk na prawidłowy dosiad, stopniowanie pomocy, trenowanie koni powoli i zgodnie z biomechaniką – to powoduje, że konie okazują się świetnie współpracować "mimo" braku kiełzna. Stąd nawrót do ogłowi bezwędzidłowych, które w rekreacyjnym użytkowaniu sprawdzają sie świetnie i zaczynają być dopuszczane w sporcie amatorskim, niektórych zawodach niższych klas, i w rajdach. Jazda bez wędzidła nie powoduje też, że nie można będzie do niego "wrócić". Dlatego warto spróbować.

Bez wędzidła także można ustawić konia na pomoce i sprawić, że idzie z zaokrąglonym grzbietem, aktywnym, zaangażowanym zadem, uniesionymi mięśniami brzucha, lekki na ręku [15]. W 2009 w Ermelo w Holandii odbyły się pierwsze zawody ujeżdżeniowe gdzie pozwolono używać ogłowia bezwędzidłowego. Pojęcie "bycia na wędzidle" zmieniono na "lekki kontakt na wodzach" i prawidłową pozycję głowy i szyi. Od 2010 KNHS, holenderki związek jeździecki, pozwala używać ogłowia bezwędzidłowego podczas oficjalnych testów ujeżdżenia niższych klas [5]. Ogłowie bezwędzidłowe to też najlepszy start dla koni początkujących i jeźdźców dopiero uczących się użycia wodzy. Pomaga ograniczyć dyskomfort, oporność, zwalnianie pod wpływem sprzecznych pomocy. Oddziałuje ono w sposób znany już z pracy na kantarze. Jeśli wędzidło wprowadza się później, nauka jest mniej stresująca i bardziej logiczna dla młodego konia. Tak pracuje się np w metodzie Parellego i wielu innych systemach [15].

Ogłowie bezwędzidłowe dobrze przekazuje sygnały rąk. Badano nacisk tolerowany przy użyciu różnych ogłowii i okazało się, że konie tolerowały podobne maksymalne napięcie z wędzidłem i bez. Podobne napięcie wodzy wywołuje efekt i odpowiedź przy użyciu ogłowia dr Cook, LG-bridle, sidepula, Fred Rai Rope (podobny do Bosalu), haltera i ogłowia z wędzidłem pojedynczo łamanym. Badano 21 koni rekreacyjnych, na codzień jeżdżonych na wędzidle. Wodze z miernikiem napięcia przyczepiono do obergurtu w sposób symulujący ręce jeźdźca. Konie kuszono jedzeniem by wyciągnęły się do przodu i w dół przeciw działaniu wodzy. Test kończono gdy koń spróbował sięgnąć jedzenie i odpuścił lub po minucie. Powtarzano dla każdego konia i uzdy 3 razy dziennie przez 3 dni. Kuce i konie zimnokrwiste przykładały dużo większe napięcie maksymalne (43.9 N) niż ciepło- (29.0 N) i gorącokrwiste (28.6 N). Z wyjątkiem Sidepulla (26.7 N), konie przykładały podobny nacisk do wszystkich ogłowi (32.4 N – 38.9 N); różnica między Sidepullem i wędzidłem nie była znacząca. Sidepull ma cieńszy, twardszy nachrapnik - większy nacisk na nos. [8] To badanie pokazuje, że konie "czują" działanie ogłowia bezwędzidłowego i reagują na nie, nie jest ono w żaden sposób gorsze w przekazywaniu sygnałów, niż wędzidło.

Po drugie, jazda bez wędzidła korzystnie wpływa na samopoczucie i zrelaksowanie koni. Badacze słowaccy mierzyli wskaźniki stresu u 40 koni. Konie noszące bitless bridle miały najmniej kortyzolu w ślinie (rośnie w odpowiedzi na stres). Konie noszące bosal, sidepull lub hackamore miały znacznie niższy rytm serca a wyższą jego zmienność, niż noszące halter albo ogłowie wędzidłowe lub pelham. Zmienność rytmu serca (heart rate variability, HRV) pokazuje stan wzbudzenia jego układu autonomicznego. U koni w stresie psychicznym (np oddzielenie od grupy) bywa znaczna różnica HRV a nie HR (rytmu serca). Serce konia z wysokim HRV ma lepszą zdolność adaptacji do nagłego bodźca. HRV jest niższe u koni płochliwych (przewaga aktywności współczulnej) i ludzi w zaburzeniach psychicznych - lęki, depresja, schizofrenia. [4]. Konie noszące ogłowia bezwędzidłowe miały też wyniki wstępnego treningu przed zajeżdżaniem równie dobre, lub lepsze, jak noszące wędzidło. Konie noszące wędzidło pokazały więcej zachowań sugerujących dyskomfort: żucie, otwieranie pyska, grzebanie w ziemi (uderzanie nogą), omiatanie ogonem. Konie noszące ogłowie bezwędzidłowe więcej obniżały głowy podczas pracy na 2 lonżach. Ilość kroków po sygnale do zatrzymania była większa u koni noszących wędzidło. Podczas pracy na 2 lonżach, rytm serca i jego zmienność były niższe u koni noszących ogłowie bezwędzidłowe [3].


Zbadano, że ogłowie bezwędzidłowe obniża poziom stresu u koni ujeżdżeniowych a nie powoduje spadku wyników. U 7 koni oceniano poziom kortyzolu, tętno, zachowania stresowe, wyniki testu L1 oraz wyprostowanie, rozluźnienie, poszukiwanie ręki jeźdźca. Test jechały najpierw w uździe wędzidłowej, potem w ogłowiu typu crossunder. Konie noszące ogłowie typu cook miały znacznie niższy poziom kortyzolu w ślinie (6.6 nmol/L a z wędzidłem 8.41 nmol/L). Zmienność rytmu serca nie zmieniła się znacznie, ale u 6 na 7 koni była wyższa w ogłowiu bezwędzidłowym, co sugeruje mniejszy lęk a większa zdolność adaptacji na bodźce. Wyniku testu ujeżdżeniowego nie różniły się, ale jeden koń znacznie poprawił wyniki przy użyciu ogłowia bezwędzidłowego. U koni z wędzidłem częstsze było otwieranie pyska: zdarzyło się 75 razy w teście 1 (u wszystkich koni, średnio 10,7 raza!) a tylko 3 w drugim (u 2 koni). Natomiast nie zawsze oznacza stałą lepszą pozycję głowy i szyi (brak różnic w ocenie kontaktu na wodzy i ilości machania głową). Jeźdźcy ocenili jezdność bez wędzidła lekko gorzej niż z wędzidłem (ale ćwiczyli tak tylko 3-5 razy przed testem): 3 uważało, że trudniej o kontakt a koń wolniej się rozluźnia, inni nie czuli różnicy. [5]

Trzy: brak kiełzna w pysku może być korzystniejszy dla oddychania podczas wysiłku. Wodze i ogłowie wpływają na swobodę oddychania, pobór i przepływ powietrza w drogach oddechowych. Zmiana kąta szczęki może powodować większy opór powietrza w pęcherzykach płuc, ograniczoną wymianę gazową, spadek pojemności oddechowej i duszność [2]. Dr Cook uważa, że kiełzno eliminuje próżnię (podciśnienie) w pysku podczas wysiłku, co powoduje niestabilność podniebienia i krwotoki z nosa. Trening bez wędzidła mniej interferuje z oddychaniem; galopujący koń robi jeden skok na oddech, a napięcie wodza – kiełzno może powodować rozmijanie tej synchronizacji. Koń w ogłowiu bezwędzidłowym i dziki w galopie, ma wargi i szczęki zamknięte, nie ślini się i nie pieni [13]. Kiełzno zwiększa ślinienie a może redukować częstość przełykania. Porównano ją u 12 koni galopujących na bieżni, noszących kantar, ogłowie bezwędzidłowe, wędzidło łamane pojedynczo, wędzidło korekcyjne Myler z portem, dopięte do wypinaczy wymuszających pozycję ze zgięciem w potylicy. Częstość przełykanie przy kiełźnie Myler była niższa niż innych. [1]

Cztery: kiełzna mogą powodować problemy w pysku. Pysk jest bardzo wrażliwy; natura nie przewidziała w nim miejsca na kiełzno. Konie domowe mają krawędzie diastemy bardziej nieregularne niż dzikie, co może wynikać z urazów od wędzidła. Konie noszące wędzidło mają częściej wrzody policzkowe. Kiełzno może wywoływać zachowania związane ze stresem: napięcie, tupanie, zadzieranie głowy, wybuchanie, brykanie, zatrzymywanie się, omiatanie ogonem, zgrzytanie, otwieranie pyska, tulenie uszu, skracanie wykroku, przyciąganie pyska do klatki, head shaking, wystawianie języka, nadmierne zgięcie szyi. Badania fluoroskopowe wnętrza pyska pokazują, że nacisk wodzy z jednej strony powoduje ruch drugiego pierścienia wędzidła, nie jest możliwa akcja tylko z jednej strony. Równy nacisk z obu stron przesuwa wędzidło w stronę języka, może go ścisnąć między kością i wędzidłem; dlatego konie często cofają język, wkładają go między podniebienie i kiełzno, lub kiełzno między zęby. Wędzidło uciska też kąciki pyska i bezzębną część żuchwy. Duże napięcie wodzy wciska je między zęby. [5] Zęby nie są przystosowane do tego, by opierało się na nich wędzidło, a opiera się. Czasem nawet nacina się zęby koniom, tworząc "bit seat". Np lekarz weterynarii D. G. Benett w 2017 (!) roku potwierdza, że bywają problemy jamy pyska związane z kiełznami ale za normalne uważa przygotowanie zębów dla kiełzna, np jego zdaniem, koń ścigający się wkoło beczek "musi" nosić gag więc "wymaga" głębszego bit seat niż koń do cuttingu. [12]Pomyślmy w tym momencie, jak się czujemy gdy coś nam naciska lub uderza o zęby.


Konie często wykazują zachowania awersyjne wobec kiełzna. Robert Cook, lekarz weterynarii, opisał około 60 zachowań związanych z bólem od kiełzna. Jego zdaniem, wędzidło źle wpływa na układ nerwowy, oddechowy, krążenia, mięśniowy, pogarsza propriocepcję więc ruch i równowagę, psuje komunikację. Z kolei 97% z 605 właścicieli oceniło pozytywnie skutki zmiany ogłowia na bezwędzidłowe: zmniejszyły się objawy strachu, agresji, bólu; trudności z założeniem ogłowia, zwalnianiem i zatrzymaniem; head shaking, zgrzytanie zębami, nieposłuszeństwo, zadzieranie głowy. Badane konie nosząc kiełzna wykazywały od 5 do 51 oznak bólu a bez niego 0 do 16. [9] Nie tylko wędzidła ale i inne patenty wkładane do pyska powodują stres. Badano np tzw Tongue-ties, czyli przywiązywanie języka do żuchwy u koni wyścigowych. Zbadano12 koni po założeniu patentu w spoczynku. Po 20 minutach było więcej rzucania głową (26%), tulenia uszu (74.7%), otwierania pyska (58.2%), oblizywania, wzrosła ilość kortyzolu, hormonu stresu. [7]

Nie tylko budowa ogłowia, ale i działanie wodzami wpływa na to, jak koń odczuwa i reaguje na działanie ogłowia. Zarówno ogłowie wędzidłowe jak bezwędzidłowe naciska na nerwy twarzowe i inne wrażliwe struktury i może być użyte jako negatywne wzmocnienie: usunięcie bodźca (zmniejszenie nacisku wodzy) po pożądanej reakcji. Ciągły nacisk wodzy pogarsza odpowiedź. Jednak ogłowie bezwędzidłowe typu dr Cook rozkłada nacisk na prawie 3 razy większą powierzchnię głowy niż ogłowie z wędzidłem, powodując mniejszy dyskomfort [5]. Napięcie wodzy wpływa na komfort konia. Zbadano, że bywa większe przy angielskim stylu jazdy, wędzidłach i ogłowiach ograniczających otwieranie pyska, w porównaniu do stylu westernowego i munsztuków. Co ciekawe, jazda z prowadzeniem jedną ręką daje bardziej stabilne napięcie wodzy niż oburącz. Ale kontakt za pomocą dominującej ręki jest mniej stabilny - nie dominująca ręka jest bardziej wrażliwa. Na napięcie wpływa nachrapnik: najmniejsze w meksykańskim i bez żadnego, większe we francuskim, następnie hanowerskim, największe w kombinowanym. [6]

Zaletą ogłowi bezwędzidłowych jest użyteczność na rajdach. Koń może w nich bez przeszkód jeść i pić, co jest wazne zarówno na rajdach sportowych jak i na popasach rajdu turystycznego. W takim ogłowiu gryzienie nie jest ograniczone rpzez wędzidło.

 

TYPY OGŁOWIA BEZWĘDZIDŁOWEGO

Ogłowia bezwędzidłowe różni miejsce wywierania nacisku i kontaktu przy działaniu wodzami. Halter działa na nos, sidepull i bosal głównie na nos plus boki pyska, hackamore i inne z dźwignią na nos, żuchwę i potylicę, ogłowie dr Cooka na nos, policzki, potylicę – "obejmujący" nacisk [10].

Nacisk na grzbiet nosa jest zwykle dobrze akceptowany gdyż koń jest przyzwyczajony do kantara. Trzeba unikać nacisku na wrażliwej cienkiej kości nosowej, którą można uszkodzić. Za niski nachrapnik utrudnia też oddychanie: musi być ponad obszarem gdzie miękka tkanka się kończy i twarda kość jest wyczuwalna wkoło całego nosa (to miejsce, gdzie zaczynają się przedtrzonowce i 3-4 palce poniżej kości policzkowej). Materiał nachrapnika wpływa na komfort. Sztywna i/lub cienka lina (niektóre sidepulle, haltery), cienki pręt (hackamore) mogą zostawić ślady na nosie, zwłaszcza łączone z ciężkimi wodzami. Grubo wyściełane nachrapniki dają większy komfort ale czasem redukują wrażliwość.

Bok nosa zwykle jest naciskany przy skręcaniu więc ważne, co tu dotyka skóry. Duże elementy metalowe ogłowi z dźwignią mogą przyszczypywać skórę i ciało, jeśli maja ostre brzegi. Węzełki na uździe sznurkowej podobnie, jeśli jest używana ostro lub nachrapnik za nisko albo za wysoko. Nacisk na policzki występuje częściej w ogłowiu typu crossunder, a minimalnie w innych, ale trzeba zwrócić uwagę na np za grube trzymadełka przy sprzączkach, dekoracje, supełki itd.

Potylica otrzymuje mały nacisk w ogłowiu typu crossunder a duży w dźwigniowych. Potrzebny jest wygodny materiał, ale grube i wyściełane nagłówki nie mogą też nachodzić na uszy.

Nacisk pod żuchwą występuje w ogłowiach z dźwignią i ciasnych nachrapnikach. Żuchwa jest mało okryta mięśniami i rusza sie podczas żucia, więc pasek na niej nie może być szorstki ani za ciasny. Pasek lub linka Indiańskiego Bosala, im twardsza im jest mniej odpuszczająca i ma efekt dźwigni. Miękkie i płaskie paski łatwo przechodzą przez oczka i nie mają tego efektu (Dr Cook, LightRider).

Typy ogłowii bezwędzidłowych:

Kantar sznurkowy
: najprostsze ogłowie. Koncentruje nacisk na małej powierzchni wrażliwego grzbietu nosa (nerwy bezpośrednio pod skórą) więc może działać ostro [16]. Wodze doczepia się na dole lub po bokach. Koń czuje jego nacisk łatwo, gdyż sznurki są cienkie i szorstkie. Jednak równie łatwo halter się przesuwa, dlatego nie jest najlepszy na początkowym etapie zajeżdżania. Dobry halter jest z liny dużej średnicy i bez skłonności do naciągania się lub spłaszczania. Jeśli nachrapnik po odłożeniu go tworzy sztywną, półokrągłą pętle, to jest dobry halter do pracy. Jeżeli leży jak rzucona, kolorowa szmatka, to nadaje się tylko do sesji foto – jak wiele halterów 'domowej roboty'.

Ogłowie scawbring: tzw biała wodza; bardzo proste, złożone z nachrapnika zakończonego kółkami i dolnego paska który przechodzi przez kółka do wodzy. Nacisk na: nos, boki pyska, żuchwę. [15]

Sidepull także ma prostą konstrukcję, w zasadzie to kantar z kółkami do wodzy po bokach, z dodatkowa stabilizacja – boczne paski, naczółek. Niektóre mają nachrapnik ze sztywnej liny – silniejsze działanie. Działa też w prosty sposób, im wyżej ma nachrapnik, tym łagodniej, musi być dość ciasno dopasowany bo inaczej podjeżdża do góry. Działanie bezpośrednie, czytelne[16]. ułatwia uczenie konia zakrętów i zatrzymania, dając logiczne pomoce podobne do tych, które zna z prowadzenia z ziemi za kantar. stanowi dobre ogłowie do pracy z młodymi końmi. Jego "ostrość" można regulować kształtem, materiałem i dodatkową podkładką pod nachrapnik. Nachrapnik szeroki i miękko wyłożony działa łagodniej (na większą powierzchnię) ale mniej dokładnie; cienki i twardszy ostrzej ale precyzyjniej. Można to dostosować do wrażliwości konia i stopnia treningu.

Sidepull Lindell to wersja zaprojektowana przez Lindę Tellington Jones (autorka metody pracy z ciałem konia, Tellington Ttouch Method for Horses). Zaleca go do zajeżdżania młodych koni, do koni o wrażliwym pysku, skłonnych do przeganaszowania. Nie ma dźwigni, nie naciska na wrażliwe nerwy pod żuchwą, a tylko na nos. Sygnały sidepulla są podobne do przy prowadzeniu za kantar, wiec młody koń łatwo reaguje na sygnały do skrętu i zatrzymania. Ponieważ działa na głowę a nie pysk, jak wędzidło, koń jest zachęcony by zgiąć całe ciało a nie tylko opuścić nos. Można do niego potem wpiąć wędzidło i stopniowo przestawić na jego sygnały. zachęca do wydłużenia szyi, pracy grzbietu, akceptacji kontaktu, oddychania, zrelaksowania szyi i grzbietu. Pomaga koniom, które nie są nauczone prawidłowego zatrzymania na wędzidle. Pasek pod żuchwą w Lindell stabilizuje ogłowie, zapobiega wejściu do oka i pozwala na mneij ciasne zapięcie nachrapnika. Nachrapnik ma być 2 -2,5 cala poniżej kości policzkowej. Nachrapnik nieco przypomina bosal: jest ze skóry szytej na okrągło, gdyż płaski pasek nie u wszystkich koni się sprawdzał. Można go ręcznie dogiąć dla danego konia, siedzi wtedy na miejscu bez ciasnego zapinania [14].

Bosal. kontroluje konia przez nacisk na nos i podbródek. Pochodzi (hackamore też) od la jaquima, która od Maurów, przez Hiszpanów, dotarła do Ameryki. W systemie nose-to-bit, który stosuje np Pat Parelli, konie uczy się odpowiadać na hackamore przed wprowadzeniem munsztuka. [11] Tradycyjny bosal to nachrapnik pleciony z surowej skóry. Dowiązana do niego lina tworzy wodze a na głowie zawieszony jest na prostych paskach c. Taki bosal jest elastyczny, można go wygiąć i wraca do swojego kształtu, nie zawiera metalu. Działa mało na nos, a głównie na żuchwę 5=8 cm za dolną wargą (najbardziej wrażliwe miejsce); gdy nie jest używany, nie dotyka jej, więc jego nachrapnik musi być dość wysoko. Delikatne, pulsacyjne używanie wodzy skłania konia do zgięcia szyi w pionie i pozwala na subtelną komunikację. [16]

Ogłowie dr Cooka czyli typu Crossunder. Jego nacisk w postaci "objęcia głowy", rozkłada się na nos, szczękę, ganasze i potylicę. Jest wygodne, bo oszczędza wrażliwym częściom głowy silnego działania. Wodze doczepione do pasków, które przechodzą przez pierścienie nachrapnika, krzyżują się u spodu głowy i są doczepione do nagłówka. Użycie jednej wodzy powoduje rozproszony nacisk z drugiej strony głowy. Nacisk obu powoduje objęcie głowy. Wg dr Cooka, krzyżowanie i zmiana kierunku pasków lekko zmniejsza nacisk wodzy. [5]. Ogłowie dr Cooka rozkłada nacisk na duża powierzchnię, 'otula' głowę przy zatrzymaniu a naciska na bok głowy przy skręcaniu [15] Daje czytelne sygnały i nadaje sie nawet dla początkujących, nadużywających rąk, jeźdźców [16].

Dr Cook prześledził historię ogłowi z krzyżowymi paskami. Skrzyżowanie wodzy stosowano od dawna, bo ułatwia kontrolę, np dla dzieci jeżdżących na kucykach w kantarze, czy w wycigach. W 1894, McCleod opatentował ogłowie wędzidłowe z krzyżującymi się paskami. W latach 50 tych ‘Ike’ Grimsley wynalazł ogłowie bezwędzidłowe tego typu, które od dzisiejszego ogłowia dr Cooka różnił tylko... miedziany drut w nagłówku. W 1980, Woodruff opatentował "Be Nice Halter" z krzyżującymi sie paskami, do pracy z ziemi. W 1988, Allan Buck dodał wodze do tego haltera otrzymując "Spirit Bridle", podobne do uzdy Grimsleya. W 1999, dr Cook zmodyfikował ‘Spirit Bridle’ i powstała jego wersja, która może być uzdą, halterem i kawecanem do lonżowania. [11]

Uzda Beduinów. Została ponownie odkryta też przez dr Cooka, który dostał oryginał z pustyni, wypróbował i opisał jego działanie. To komfortowe i skuteczne ogłowie umożliwia subtelną komunikację przez propriocepcję. Przez wieki Beduini używali uzdę z wedzidłem na wojnie a na codzień bezwędzidłowe ogłowie z jedną wodzą, podobne do czerwonych 'prezenterek' znanych ze starych zdjęć z Janowa. Uzda Beduińska ma luźno dopasowany nachrapnik z paska filcu na którym leży lekki łańcuszek. Pod brodą konia, do jednego pierścienia doczepione są wodze z wełny i włosia: ciężkie, szorstkie, elastyczne, sprężyste. Obciążona, czująca wodza to ważna część tej uzdy: mniejsza presja, nie przenosi napięcia, tylko beznaciskowy sygnał. Sama waga wodzy odczuwana jest przez skórę nosa - koń czuje dotknięcie na nosie, sygnał subtelny i klarowny. Sygnałem jest krótka wibracja luźnej, ale nie nieaktywnej, wodzy, co pobudza receptory propriocepcji w skórze nosa a nie receptory bólu lub nacisku. Efekt: minimalny sygnał a świetna komunikacja i kontrola; wzajemną świadomość pozycji ciała; jeździec nie zaburza czynności głowy i szyi konia a więc jego równowagi. [13]

Hackamore to ogłowie z dźwignią. Angielskie ma skórzany nachrapnik, pasek lub łańcuszek pod brodą, metalowe czanki i wywiera nacisk na nos, żuchwę i potylicę. Niemieckie hackmore jest ostre, ma długie ramiona, cienki metalowy nachrapnik, łańcuszek. Bardzo silny nacisk na nos i efekt dźwigni; bywa używane w skokach i wkkw. [15] Są to, w przeciwieństwie do poprzednich, ostro działające ogłowia.

Co wziąć pod uwagę wybierając ogłowie: 

Wrażliwość konia: jak mocno i szybko reaguje na nacisk. Bardziej wrażliwe preferują luźno dopasowane ogłowie i ważne jest jego dobre odpuszczenie. Bardziej stoickie, mniej responsywne konie tolerują różne ogłowia ale mogą ignorować nacisk płaskiego miękkiego nachrapnika.

Wyszkolenie i historia konia: dobrze wyszkolony koń powinien akceptować każde ogłowie bo polega na dosiadzie i nogach (lub głosie przy powożeniu) bardziej, niż na wodzach. Młody koń np sidepull, sprzyja zrozumieniu pomocy kierujących, lub ogłowie Dr Cooka. Doświadczenie konia też wpływa na to, co toleruje. Koń mający złe wspomnienia z ciasnymi nachrapnikami lub uszkodzenia pyska może woleć ogłowia luźniej dopasowane, jak halter. Konie, które nauczyły się wieszać lub ignorować nacisk mogą potrzebować haltera z węzełkami na nosie, sidepulla z twardym nachrapnikiem itp.

Założona aktywność: halter nie jest zwykle dopuszczony w zawodach ujeżdzenia ale świetny na rajdy. [10]

Dopasowanie: nachrapnik nie może uciskać miękkich nozdrzy i utrudniać oddychania. Jeśli używa się ogłowia stale, można co jakiś cas obniżać lub podwyższać je o dziurkę, by nie dopuścić do otarć lub odcisków w określonych puntach nosa [15]

 

WĄTPLIWOŚCI I SŁABE STRONY

1) Nachrapnik też może powodować stres i ograniczać żucie. Oznaki stresu: koń w bitless bridle przy bolesnym nacisku może nie otwierać pyska ale częściej potrząsać głową. Ważne dopasowanie i rozpoznanie czy koń ma wygodę: dla różnych koni optymalna wysokość nachrapnika jest różna, jedne wolą niżej niż inne. 2) Jeźdźcy z ogłowiami bezedzidłowymi nie mogą jeździć w oficjalnych konkursach M1 i wyżej. 3) Niektórzy jeźdźcy zgłaszają problem w osiągnięciu tego samego stopnia zgięcia i kontaktu bez wędzidła. 4) twarda ręka przy ogłowiu bezwędzidłowym też krzywdzi. 5) jeden z sędziów pierwszego testu w Ermelo, Johan Hamminga uważa, że nacisk ogłowia bezedzidłowego na nos nie zaprasza konia do kroczenia w zebraniu tak jak wędzidło i nie uzyska się wysokiego poziomu zebrania; podczas testu wiele par miało dobra pozycję głowy i szyi ale bez dobrej równowagi. Jednak według Madeleine Calkoen z holenderskiego związku jazdy bitless, ogłowie bezwędzidłowe może pomóc koniowi osiągnąć lepsze chody i zebranie a efekt pomocy dosiadem jest silniejszy [5]

Podsumowując, gorąco Wam polecam wypróbowanie jazdy bezwędzidłowej. Zobaczyć, nie zaszkodzi! A sama jazda próbna odpowiada na wiele najczęstszych pytań i wątpliwości.

Tekst i zdjęcia: Joanna Smulska

Literatura:

 

[1] "Effects of different bits and bridles on frequency of induced swallowing in cantering horses" J. M. Manfredi, H. Clayton, FJ Derksen, Equine and Comparative Excercise Physiology 2(4):241-244, November 2005

[2] "Equine Welfare during Exercise: An Evaluation of Breathing, Breathlessness and Bridles" D. J. Mellor, N. J. Beausoleil, Animals, 7(6):41 May 2017

[3] "Preliminary investigations of horses’ (Equus caballus) responses to different bridles during foundation training J S Quick, A K WarrenSmith, Journal of Veterinary Behavior (2009) 4, 169-176

[4] "Some possible factors affecting horse welfare assessment" M. Fejsáková et. al. ACTA VET. BRNO 2013, 82: 447–451

[5] "Performance and stress levels of horses in a L1 dressage competition compared for a crossunder bitless bridleand a bridle containing a snaffle bit" Bachelor Thesis, Ananja Stehouwer, July 2014 Wageningen, Netherlands

[6] "The effect of different bits, bridles and rein handling on rein tension and muscle trigger point reaction" S. Kuhnke, U. König von Borstel 2017, w: 13th International Equitation Science Conference, 22nd-26th November 2017, Australia

[7] "The effect of tongue-tie application on stress responses in resting horses" L. Latimer-Marsh, S. Hazel, L. Santos, P. McGreevy, S. Franklin 2017, w: 13th International Equitation Science Conference, 22nd-26th November 2017, Australia

[8] "Horses' voluntary acceptance of rein tension with various bitless bridles comapred to a single -joinde snaffle bit, M. Kubiak, A. Vogt, H. Sauter, J. W. Christensen, U. König von Borstel, w: 13th International Equitation Science Conference, 22nd-26th November 2017, Australia

[9] "Behavioural assessment of pain in 66 horses, with and without a bit" Dr W. R. Cook, M. Kibler, Equine Veterinary Education, Vol 31, Issue 10, pages 551-560

[10] "Choosing the best Bitless Bridle for your horse" Cynthia Cooper

[11] "Evolution of the crossunder bitless bridle" "Robert Cook (updated 2007)

[12] "An Overview of Bits and Bitting" Dwight G. Bennett, DVM, PhD , 2017

[13] "The Bedouin Bridle Rediscovered:A Welfare, Safety and Performance Enhancer" by Fridtjof Hanson and Robert Cook Fall 2015-Issue 60 thehorseshoof.com

[14] "The use and fitting of the Lindell" Linda Tellington – Jones

[15] "Sprzęt i akcesoria jeździeckie" C. Henderson 2008

[16] "Rząd doskonały" J. Gołąb, 2012

 

 

 

Polecane

Dr Cook Bitless Bridle niebieskie

Dr Cook Bitless Bridle niebieskie

500,00 zł brutto/1szt.
Jeździec w świecie koni. Sarah Widdicombe

Jeździec w świecie koni. Sarah Widdicombe

55,00 zł brutto/1szt.Cena regularna 65,00 zł brutto/1szt.
Ogłowie Dr Cook czerwone

Ogłowie Dr Cook czerwone

500,00 zł brutto/1szt.
pixel