Darmowa dostawa od 200,00 zł

ŻYWIENIE KÓZ I ZIOŁA DLA KÓZ

ŻYWIENIE KÓZ I ZIOŁA DLA KÓZ

DIETA KÓZ

SKŁADNIKI DIETY KÓZ

Siano jest podstawą zimowego żywienia. Musi być stale dostępne w siatkach lub paśniku, ale w takiej ilości, by nie marnowały go (nadmiar niszczą lub przejdzie "zapachem" i go nie zjedzą). Jeśli wychodzą na pastwisko wystarczy dać siano raz i niedużo (1 kg na kozę), ale jeśli nie wychodzą lub na marną, jesienną trawę, daje się więcej i 2 razy dziennie.

Siano dla kóz musi być pierwszorzędnej jakości: zalecane jest z pierwszego pokosu, niepylące; nie powinno być w nim roślin trujących, jak starzec jakubek, musi być wolne od pleśni, niezaparzone [1]. Kozy są jeszcze bardziej ‘wybredne’ czyli wrażliwe na jakość siana, niż konie. Niepasującej im kostki nie będą jeść, a to wpływa na ich zdrowie i mleczność.

Zielonka jest podstawą żywienia latem i wpływa na ilość mleka. Zależnie od potrzeb, można wypasać na pastwisku naturalnym lub specjalnie zasianym, ale też na ugorze, nawet w lesie lub sadzie. Można też dawać koszoną zielonkę w koziarni, zwłaszcza w upał.

Zielonkę można kosić kosą lub specjalna kosiarką, ale nie nadaje się papkowata masa z ogrodowej kosiarki. Koszenie umożliwia wykorzystanie cennych terenów czy sąsiedzkiego sadu, bez konieczności pilnowania kóz. Ważne, by koszone miejsce było urozmaicone i zawierało cenne gatunki, tak, jak wybieralibyśmy pastwisko [1]..

Zioła. Kozy jedzą nie tylko trawę, ale w dużej ilości zioła oraz liście i gałązki drzew (wierzba, sosna, grusza, jabłoń, pędy malin, lipa, brzoza, leszczyna). Mówi się, że lubią ‘wszystko co drapie i kłuje” stąd apetyt na oset, pokrzywę, jeżyny, jodłę [1]

Tak jak konie, gdy chodzą luzem i mają wolny wybór, to wybierają to, czego potrzebują. Często zjadają krwawnik, pokrzywy, komosę, wierzbówkę. Zjadanie ostu świetnie robi na mleczność. Czasem mają nagły apetyt, np. na podagrycznik, chrzan. Chętnie jedzone są też kminek, skrzyp, nagietek, róża, mniszek lekarski, rumianek, kozieradka, stokrotki, wrotycz, ostrożeń - czarcie żebro, bez czarny, wyka, tasznik, rdest.

Kozy zasadniczo omijają rośliny trujące; pewne ich ilości pobierają w celu samoleczenia (np. działanie odrobaczające i przeciwbólowe). Przy odpowiednim wyborze pożywienia na pastwisku, nie zaszkodzą sobie. Jedzą też np. czarny bez, zwykle omijając owoce, w których jest najwięcej toksyn. Również ogryzanie liści dębu jest normalne ale w nadmiarze mogą zmniejszyć mleczność lub zachwiać trawienie, więc nie rzucamy tych gałązek specjalnie na ich wybieg. 

Słoma. Na ściółkę – pszeniczna i żytnia, do jedzenia jęczmienna jara. Owsianej, w przeciwieństwie do koni, nie preferują. Korzystna jest słoma pastewna z mieszanki (owies, jęczmień, peluszka). Słoma groszkowa o ile jest niespleśniała, jest też cennym dodatkiem. Słoma przerośnięta perzem, trawą i ziołami jest korzystna gdyż oznacza brak nadmiernych oprysków.

Zboża: owies sam lub z jęczmieniem. Gniecione są lepiej przyswajalne; śruta jest dobra ale do szybkiego zużycia. Zimą można dać mieszankę 80 % owsa i 20 % jęczmienia, ew z dodatkiem kukurydzy, pszenicy. Latem zdrowiej jest nie dawać zboża lub garstkę, najwartościowszy jest wypas. 

Dawka treściwych zależy od rasy, wielkości, ciąży, laktacji. Dla kóz wysokomlecznych dawka pół kg owsa dziennie na kozę normalnej wielkości, dojną lub ostatnie 1- 2 miesiące ciąży. Po wykocie zwiększać dawkę zbóż stopniowo do maksimum 1,5 kg zależnie od mleczności. Zostawianie paszy, utuczenie, zbity kał, znaczą, że trzeba zmniejszyć dawki zboża. Lepiej karmić częściej małymi porcjami treściwych. Koza dorosła nie karmiąca zasadniczo nie potrzebuje paszy treściwej. Kozy jedzące dużo zboża mogą ale nie muszą dawać więcej mleka (to zależy od genów), za to żyją krócej a jeśli ilość wapna nie jest dobrana do ilości zboża, mogą się odwapnić

Pszenica nie jest dobra dla kóz, ewentualnie jako dodatek do innego zboża w znikomych ilościach, gnieciona lub śrutowana, nigdy w całości-za twarda, za mocno ściera kozie zęby.

Pasze wysokowęglowodanowe. Kukurydza i ziemniaki, nie są odpowiednie dla kóz. Nadmiar łatwostrawnych węglowodanów prowadzi do kwasicy żwacza; przewlekła objawia się spadkiem mleczności, zmianą składu mleka, nieścinaniem się go, rodzeniem słabych koźląt, problemami z wydaleniem łożyska. Kukurydza (gnieciona lub śrutowana) w ostateczności może być jedynie dodatkiem do innych zbóż w ilości 10 %, Ma za dużo cukrów.

Otręby: dawka do pół litra na kozę (0,2 kg) są paszą wysokobiałkową i mlekopędną i nie są wskazane dla kóz zasuszanych i wysokokotnych.

Warzywa. Marchew, buraki, dynie, cukinie, patisony można dawać w niedużej ilości. Nadmiar okopowych zaburza trawienie i pH żwacza. Jarzyny trzeba trzeć lub kroić i to w wióry, plastry lub słupki, nie w kostkę. Kozy bardzo łatwo się zadławiają. Marchew jest źródłem witaminy A, przyswajalnej w tłuszczach, dlatego marchew skrapiać oliwą. Na 3 kozy można dać dziennie po 1 kg buraka i 1 kg marchwi. Średnia dynia wystarczy na 8-10 kóz, cukinia na 4. Można podawać łodygi i liście kukurydzy (bez kolb).

Marchew i buraki ćwikłowe są cenne dla koźląt i kotnych kóz [1]

Czosnek i cebula: niektórzy hodowcy dają je raz w tygodniu, zwłaszcza zimą i w gorsze pogody, w celu poprawy odporności i ochrony przed przeziębieniami. Nie wolno do tych warzyw zmuszać – niech kozy jedzą tylko i tyle, ile chcą, zwykle będzie to nie więcej niż jedna cebula czy 3 ząbki czosnku na kozę. Ale wiele kóz nie zjada warzyw o silnym zapachu: pietruszki, selera, cebulowych. Cebulę podaje się też po wykocie, na wzmocnienie i odejście łożyska: siekaną dodaje się do pójła z otrąb lub 10 litrów wody z łyżką glukozy.

Polfamix OK (owce+kozy): preparat mineralno-witaminowy przeznaczony dla owiec i kóz, z prawidłową dla nich proporcją fosforu do wapnia 2:1. Witaminy są potrzebne zwłaszcza gdy ciąża, karmienie, wzrost. Można je mieszać z warzywami.

Kreda pastewna (łyżka na kozę) zapobiega niedoborom wapnia.

Lizawka dla bydła zielona i czerwona stale dostępne. Lizawka Multi-Lisal SE, czerwona, jest doskonała dla kóz, zawiera oprócz NaCl, kobalt, cynk, mangan, jod. Pomaga przy wolu. Kozom nie dającym mleka dużo miedzi nie trzeba, a jod tak. Zielona lizawka nie ma jodu.

Probiotyk np. EM Probiotyk dla sprawnego trawienia.

Drożdże pastewne – w małej ilości, np. po kuracji antybiotykami

 

ŻYWIENIOWY ROZKŁAD DNIA

Poranny dój i śniadanie. Dojenie około 7-8 rano i w tym czasie też „śniadanie”. Kozom dokłada się świeże siano, a jeśli potrzeba dostają też zboża (śrutowany owies plus witaminy, kreda pastewna, ew siemię lnu) i tarte warzywa (np. marchew). Zboże można dawać w czasie doju.

Wypas. Jak jest ładna pogoda, między 8-10 a 15- 18 kozy są na pastwisku. Jeśli pada to powinny mieć możliwość schronienia w stajence.

Drugi udój i/lub kolacja. Część kóz jest jeszcze dojona drugi raz, o 17 - 19. Na kolację świeże siano do lub słoma plus dla dojnych kóz gniecione zboże z witaminami i ew. kredą pastewną. Można też dodać warzywa.

Dodatki: gałązki (wierzby, świerku, sosny, brzozy); suchy chleb, jabłko, cebula, słonecznik. Uwaga: nie należy dawać większych ilości chleba, zwłaszcza świeżego, gdyż źle go trawią [1]

Stale dostępna: woda i lizawka

 

SKUTKI NIEPRAWIDŁOWE DIETY – CHOROBY [za: 2]

BIEGUNKI: przyczyną może być nagła zmiana paszy, zatrucia, niedobory, pasożyty, bakterie.

KAMICA MOCZOWA: wywołana nadmiarem fosforu w stosunku do wapnia, nadmiarem szczawianów i krzemianów w paszy

KRZYWICA KOŹLĄT: spowodowana niedoborem fosforu, wapnia, lub ich niewłaściwym stosunkiem, niedoborem witaminy D

NIEDOBORY MINERALNE – jodu, selenu, wapnia, miedzi, magnezu, manganu, cynku

NIESTRAWNOŚĆ KWAŚNA – spowodowana nagłym zjedzeniem dużej ilości łatwo strawnych węglowodanów – dużej ilości chleba, zboża, ziemniaków, owoców; powoduje kolkę, biegunkę i może doprowadzić do śmierci.

NIESTRAWNOŚĆ PROSTA – spowodowana nagłą zmianą paszy lub pasza złej jakości

NIESTRAWNOŚĆ ZASADOWA -przy podawaniu nadmiaru pasz białkowych, lub nadgniłych, lub dwuwęglanu sodu, lub zatruciu mocznikiem

OCHWAT u kóz również niestety występuje, może być powikłaniem kwasicy żwacza, chorób zapalnych, skutkiem przeładowania treściwymi

WRZODY TRAWIEŃCA powstają w wyniku stresu i nagłych zmian diety

Dokładne opisy diagnostyki i postępowania przy tych chorobach zawiera praca „ABC chorób kóz” Jacka Sikory. Jak już jednak widać z tej krótkiej listy, bardzo ważne w żywieniu jest jakość pasz, stopniowe wprowadzanie nowych i unikanie nadmiaru treściwych – dawanie ich tylko, gdy niezbędne.

PROSTA DIETA JEST NAJLEPSZA. Im prościej tym bezpieczniej. Dla kóz podstawa to dobre siano do woli lub pastwisko, woda i lizawka. Do tego witaminy i tylko w razie potrzeby otręby, owies. Koźlętom nie trzeba dawać owsa i lucerny: wystarczy siano i wypas, mniejsze jest wtedy ryzyko biegunek. Nieco owsa warto tylko dawać dojnym kozom. Ważne jest stopniowe przestawianie na nowe żywienie, np. z letniego opartego na zielonkach na siano; a tym bardziej przy wprowadzaniu treściwych. Drobnoustroje żwacza kozy potrzebują czasu, by przyzwyczaić się do nowego pokarmu.

Tekst i zdjęcia: Joanna Smulska

Źródła:

[1] „Kozy moje hobby” A-K Gomringer

[2] „ABC chorób kóz” J Sikora

 

 

Polecane

pixel